Wydawać by się mogło że to co już chciałem wiedzieć na temat drzwi szklanych wiem i koniec przygody z nimi . W sumie niegłupie stwierdzenie. Wszakże już nie jeden raz tak było. Co do samych drzwi również myślałem, że niedługo ograniczę swoje zainteresowanie tym tematem. Nic jednak bardziej mylnego. Pocztą pantoflową rozniosło się, że doradziłem Ewelinie przy witrażach. Nie minęło parę dni od tego zdarzenia, a zgłosił się do mnie Bartek, który był jednym z uczestników pamiętnej parapetówki . Chciał się mnie poradzić odnośnie wymiany drzwi w swoim domu. Oczywiście nie była to rozmowa na telefon. Przyjechałem do niego jakoś w tygodniu. Zauważyłem, że wspomniany Bartek nie cieszy się jakimś super metrażem . Już na chłopski rozum widać, że wykorzystując drzwi rozwieralne pojawiłby się problem. Skrzydła zajeły by z pewnością sporo miejsca. Oczywiście utrudniło by to w konsekwencji odpowiednie zaaranżowanie pomieszczenia. Jak nie trudno się domyślić pierwszą rzeczą jaka przyszła mi do głowy było wykorzystanie drzwi przesuwnych. Właśnie tę opcję mu zaproponowałem. Bartkowi zależy jednak, by przeprowadzić wymianę drzwi w miarę tanio . Wszakże wiadomo, że nauczyciele kroci nie zarabiają. Bartek zastanowił się chwilę, po czym odrzekł, że chciałby aby drzwi nie tylko nie zajmowały zbyt dużo miejsca, ale także były w stanie nieco powiększyć optycznie i tak już małe pomieszczenia.

Moja odpowiedź była co najmniej przewidywalna – drzwi szklane przesuwne. Bartosz przyznał się, że drzwi szklane, które widział u Eweliny i Łukasza zrobiły na nim solidne wrażenie. Główną cechą takich drzwi jest ich chowanie się w ścianie, więc zaoszczędziłby z pewnością miejsca nie musząc otwierać skrzydeł. Spytał się o rodzaje takich drzwi, czy istnieje jakiś wyraźny wybór. Odpowiedziałem, że i owszem. Sam podzieliłem się z nim swoimi spostrzeżeniami i rodzajami takich drzwi, z którymi się zetknąłem przeglądając muratora. Zaproponowałem mu wykorzystanie szklanych drzwi wykonanych ze szkła hartowanego. Z pewnością podzielą one przestrzeń fizycznie, lecz optycznie wprost przeciwnie. Jedyną rzeczą, która jest w pełni widoczna jest ich górne mocowanie wykonane ze stali szlachetnej. Bartek wybrał jednak drzwi szklane chowające się w ścianie, których cechą charakterystyczną po ich otwarciu jest widoczna ościeżnica. Odnośnie kosztów zdecydował, że jeżeli jego uciułane fundusze nie starczą to zaciągnie kredyt na wspomniane drzwi . Po uzgodnieniu kwestii drzwi wypiliśmy piwko i do wieczora wspominaliśmy lata spędzone w liceum.