Czując magię świąt nie trudno się nie rozleniwić. Cóż począć . Siedzę teraz na kanapie w pokoju dziennym u Kingi w domu i jestem teraz online, że się tak wyrażę . Czytałem sobie e- booka, czyli inaczej książkę elektroniczną. Znów natchnął mnie nastrój na Sapkowskiego. Tym razem powieść „ Narrentarum”. Książki tego pisarza nigdy mi się nie znudzą . Śnieg za oknem, przytulny wręcz nastrój i magia płynąca z treści powieści. Mhm…..coś pięknego . Pewnie czytał bym do samego wieczora, gdyby nie Kinga, która chciała wysłać maila dyrektorce muzeum. Cóż……jak mus to mus. Przekazałem jej laptopa. Pan Roman odpalił jakiś film na DVD……..o znamiennym tytule „ Jasminum”. Niegłupi film…..nawet przyjemnie się oglądało. Wtem Kinga poprosiła mnie do siebie. Coś mi mówiło, że przedmiotem rozmowy znów będą drzwi szklane. No nie mogło być inaczej . Dyrektorka muzeum miała problem z doborem motywu witraży do drzwi szklanych, które wkrótce zostaną zakupione i zamontowane. Cóż…..ja tam problemu nie widzę. Muzeum to miejsce dosyć charakterystyczne . Skoro dość często wykonywane są wystawy związane z okresem średniowiecza to świetnie pasowałyby motywy religijne, ewentualnie roślinne. Trudno było nie przyznać mi racji. Po odczekaniu może kwadransa znów Kinga zawołała mnie, żebym podszedł. Okazało się, że pani dyrektor spytała się jak te witraże wyglądają w konstrukcji .

Musiałem napisać jej……, że dekoracyjne tafle wstawiane są pomiędzy zewnętrzne szyby zespolone. Te z kolei muszą być naprawdę wytrzymałe i odporne na uderzenia, bo cóż by się stało gdyby ktoś wpadł mocniej w te drzwi. To, że pasują do niemal każdego rodzaju wnętrza jednak wiedziała. O motywach występujących w witrażach także wiedziała. Jedyną rzeczą, której jej wcześniej nie powiedziałem było wykorzystanie harmonijnie współgrających elementów dodatkowych. Chciała koniecznie wiedzieć co mogłaby wykorzystać, aby podkreślić ten wspaniały klimat w pomieszczeniu. Z tego co udało mi się doczytać idealnym rozwiązaniem powinno być wykorzystanie lamp kolorystycznie nawiązujących do koloru witrażu. Przyznała, że taki dodatek może zostać wykorzystany w muzeum. Wieczorami będzie nadawać niesamowity nastrój. Byłem ciekawy po co zadawała te pytania, skoro wcześniej już jej mówiłem na ten temat. Okazało się, że ma krótką pamięć i nie rzadko niektóre informację wypadają jej po prostu z głowy. Po tym zdarzeniu poszedłem do garażu po lampki i ozdoby choinkowe . Mnie i pana Romana czekało teraz sporo pracy. Mieliśmy do wystrojenia cały dom.