Wchodząc późnym wieczorem na maila zauważyłem wiadomość od Kingi . Ciekawe co tam u niej. Odebrałem wiadomość. Wiadomość ta była całkiem spora. Przyszła teściowa zaprasza na święta do siebie. Ponadto opisywała mi Kinia co u niej w domu, jak tam przygotowania itd. Jej brat niedługo się żeni, połowa rodziny się zaziębiła….a przygotowania idą pełną parą. Oczywiście napisałem jej co u mnie. Nie wspominałem jej nic o peugeocie . Chcę, aby to była niespodzianka . Musiałem jednak opowiedzieć jej swój sen. Taki był charakterystyczny, że po prostu musiałem. Pewnie mi napisze , że za dużo przejmuje się tymi drzwiami. Zapewne miała by rację. Dalszą część wieczoru spędziłem pisząc z forumowiczami. Następnego rana otrzymałem kolejnego maila od Kingi. Poprosiła mnie, żebym napisał coś o witrażach i wysłał jej mailem. Przeczytaj całość »
Udzielanie się na forach budowlanych stało się znakomitą rozrywką. Poznałem różne spojrzenia na niektóre sprawy. Poznałem również różnych ludzi. Świetna sprawa. Siedząc przy laptopie zdałem sobie nagle sprawę, że mogę się porozumieć z ludźmi nie tylko poprzez forum. Odpisywanie zazwyczaj raz szło gładko i szybko, a nieraz czekać trzeba było parę godzin za odpowiedzią . Tak więc podałem grupie zagorzałych forumowiczów swoje namiary gg . Nie minęła godzina jak odezwał się na podanym komunikatorze jeden z nich. Pisaliśmy o innych rzeczach niż budowlankach, bo i temat sportu się pojawił, i muzyki czy pracy . Po pewnym czasie odezwali się pozostali się pozostali ludzie. Umówiliśmy się na spotkanie w kawiarni. Cud, że ten pomysł wypalił . Nadchodzą bowiem święta i jak dobrze wiadomo mało kto znajduję czas na spotkania towarzyskie. To jednak doszło do skutku. Spotkaliśmy się pewnego południa. Było nas może z 6 albo 7. Usiedliśmy i zamówiliśmy kawę . Zaczęliśmy więc prywatnie się poznawać. Oczywiście dowiedzieliśmy się o sobie ciekawych rzeczy. Jarosław był kiedyś frontmanem lokalnej kapeli metalowej, Barbara szczyci się IQ wyższym od Dody, zaś Szczepan był kiedyś w seminarium, ale zrezygnował dla swojej obecnej małżonki Krystyny. Po pewnym czasie ni stąd ni zowąd wskrzesiliśmy temat drzwi szklanych . Konkretnie temat ten swój początek miał w porządkach przedświątecznych w domach. Jarosław skarżył się na brak miejsca z uwagi na małe mieszkanie. Wyszło na to, że otwierane skrzydła drzwi zajmują sporo miejsca. Oczywiście tyle razy wałkowałem ten temat, że nie miałem cienia wątpliwości co mu polecić . Zaproponowałem mu więc drzwi szklane, a konkretnie drzwi szklane przesuwne. Po otwarciu skrzydła chowa się ono w ścianie bądź w kasecie. Zajmują więc o wiele mniej miejsca niż drzwi rozwieralne. Ta właśnie właściwość powinna zainteresować Jarosława. Przeczytaj całość »