Nigdy bym wcześniej nie przypuszczał nawet, że mój zapał do poznawania  danej  rzeczy udzieli się komukolwiek.  Swoje zainteresowanie drzwiami traktowałem jako swoje indywidualne zboczenie . Okazało się, że niektórzy ludzie z mojego otoczenia również wykazują tendencję do zainteresowania tym tematem. Przykładowo w pracy  zauważyłem  na biurku kolegi świeżo  zakupionego  muratora. Idąc na spacer wokół parku zauważyłem na ławce znajomego czytającego………muratora. Czyżbym cierpiał na jakąś manię ? Nie wiem….to było trochę dziwne, ale cóż. Wczoraj  miałem  jechać do brata do Poznania. Na przystanku PKS czekałem więc za swoim autobusem. Wnet dosiadł się do mnie jakiś koleś. Wydawał się  całkowicie nieobecny . Pomyślałem sobie, że może spotkała go jakaś życiowa tragedia….pokłócił się z kimś, ktoś mu umarł bądź okradł, a może rzuciła go dziewczyna.  Różne  są koleje losu. Do przyjazdu transportu było planowo może z 15 minut. Wnet nieznajomy ocknął się tak jakby, spojrzał w chodnik, potem odwrócił się i spojrzał na mnie. Zacząłem się obawiać….w sumie nie znam kolesia. Któż wie czy nie jest jakimś rasowym psychopatą  albo  mordercom. W sumie okazało się że nie był ani jednym, ani drugim. Przedstawił się i wyciągnął spod kurtki pomiętego muratora ! Nie, no ja już mam jakąś psychozę maniakalną – pomyślałem. Jednak to nie było  nierealne . Spytał mi się cz czytuję tego typu rzeczy. Kiwnąłem twierdząco głową. Zwierzył się z tego, że zainteresował się pewnym artykułem i zastanawia się nad wykorzystaniem go w praktyce.  Przeczytaj całość »