Jak ten czas szybko leci.  Już w tym tygodniu święta .  Nawet nie  zauważymy jak  nadejdzie sylwester. Ilu z nas spędzi go u siebie w domu, a ilu poza nim ?  Warto skupić się na odpowiedzi . Wiadomo, że nasza nieobecność i zamęt na ulicach może przysłużyć się jakiemuś spryciarzowi. Włamywacz mógłby udawać chociażby pijanego gościa próbującego dostać się inną drogą niż drzwi. Któżby wpadł na pomysł, że to włamywacz, a nie gość. Zanim pomyśli się o spędzaniu nocy sylwestrowej  poza domem  naprawdę  znakomitym   rozwiązaniem  byłoby  odpowiednie  zabezpieczenie swojego  domu . Pozwólcie, że swoim zwyczajem stawiać będę pytania i sam będę na nie odpowiadał.  Taki już po prostu jestem . Przechodząc więc do rzeczy spytam się jak można tego dokonać ? Jak moglibyśmy zabezpieczyć swój dom ? Zostawiając w domu groźnego psa ? Może się w sumie przysłużyć. Mój brat kupił  niedawno  szczeniaczki rasy Doberman Pinczer celem strzeżenia swojej posesji. Nie powiem, że te rozwiązanie nie jest tak do końca głupie, wszakże groźny pies mógłby skutecznie odstraszyć nieuzbrojonego, pierwszego lepszego włamywacza. Z drugiej zaś strony rasowe psy obronne są  drogie , wymagają specjalnego szkolenia, konkretnej diety, no i nie ukrywajmy, że w razie, gdy posuną się nieco dalej niż do zwykłego nastraszenia delikwenta to my będziemy ponosić tego karne konsekwencję.  Czy istnieje więc inny sposób zabezpieczenia własnego domu ?  Przeczytaj całość »

Ledwo widać z daleka jutrzenkę świąt a tu goście już dają o sobie znać. Zadzwonili do mnie wujek i ciotka.  Powiedzieli, że jadą do mojego brata, no i wpadną po drodze do mnie .  Tak więc następnego dnia złożyli mi wizytę . Nie widziałem ich od dwóch lat. Praktycznie w ogóle się nie zmienili. Wujek Wiesław mimo poważnego wieku nie obciął swoich długich siwych włosów.  Opowiedziałem więc im co u mnie tam ciekawego się dzieje . Zauważyłem jednak jedną niepokojącą rzecz .  Ciotka wydawała się być bardzo zmartwiona czymś .  Zapytałem się więc czy wiedzie się im dobrze, czy coś się stało. Ciotka nie była w stanie wykrztusić ani słowa, lecz wuja wyjawił przyczynę tego napięcia i celu przedświątecznego przyjazdu do mnie i do Krzysztofa.  Otóż parę dni temu ktoś włamał się wybijając szybę w drzwiach u niego w domu . Z tego co Krzysztof twierdzi z domu nic nie wyniesiono. Ślady włamania były widoczne gołym okiem jakby spojrzeć na wybite okno, ale nic z domu nie wyniesiono. Dziwne. Krzysztof chce się jakoś zabezpieczyć kupując drzwi  i  okna antywłamaniowe. Przeczytaj całość »