Jak zwykle mając w swoim zwyczaju zaraz po przyjściu do domu odsłuchałem automatyczną sekretarkę. Kinga pojechała do siebie do domu. Z trzy godziny temu odprowadziłem ją na PKS . Tak więc uruchomiwszy wspomnianą automatyczną sekretarkę usłyszałem głos Krzysztofa. Chciał, abym wpadł w najbliższym czasie do salonu Peugeota, w którym pracuje . Czego on ode mnie chce – pomyślałem. Nie wykluczone, że chce ze mną pogadać o tych szybach klejonych o których wcześniej napomknąłem ciotce i wujowi. Zaczął się urlop więc do początku stycznia mam urlop . Nic nie stało na przeszkodzie, żebym nie pojawił się u niego następnego dnia. Siedziałem jeszcze chwilę na forum budowlanym po czym położyłem się spać. Następnego dnia wstałem nieco wcześniej i przejechałem się do wspomnianego salonu. Krzysztof wydawał się być zadowolony . Moją uwagę przykuły oczywiście różne modele Peugeota. Coś niesamowitego. Krzysztof nie bawił się w owijanie w bawełnę. Od razu przeszedł do rzeczy . Spojrzał się na szyby w pomieszczeniu i spytał mi się jakich mogłoby się użyć, ażeby skutecznie uchronić towar przed kradzieżą. Przeczytaj całość »