Od dzisiejszego dnia zacząłem robić generalne porządki u siebie w domu. Czekało mnie więc jedno wielkie pranie, odkurzanie i mycie okien . Zajmowałem się więc tym w głównej mierze. Nie miałem za bardzo czasu na przyjemności. Udało mi się uwinąć w pewnym stopniu z tym co sobie zaplanowałem. Wieczorem jednak padałem z nóg . Przed pójściem spać zadzwoniła Kinga, która równie pracowicie wykorzystała swój czas. Postanowiłem, że nie położę się tak wcześniej. Coś z tego dnia chcę w końcu jeszcze mieć . Włączyłem sobie nastrojową muzyczkę, którą nie stanowiły kolędy tylko ballady Kata ( sentyment do szczenięcych lat, co zrobić ). Podszedłem do barku z nadzieją, że coś tam jeszcze się ostało. Nie myliłem się….po Brendy zostały się wspomnienia, ale za to whiskey jeszcze jest. Nalałem więc sobie szklaneczkę i powędrowałem do salonu z kominkiem . Nie wiem jak to się stało, ale na wspomnienia mi się wzięło. Kiedyś tam prowadziłem dziennik, w którym opisywałem swoje przeżycia, przygody i doznania. Przypomniałem sobie moment, kiedy poznałem Kingę i skończyłem studia . Przy whiskey i muzyce, której słuchało się w przeszłości bycie sentymentalnym nie było specjalnie trudne. Nie zdaje sobie nawet sprawy, kiedy poczułem się ociężały i usnąłem. Znów miałem dziwny sen. Wszystko był w nim tak realistyczne. To tak jakbym cofnął się w czasie. Byłem w miejscu, którego bardzo lubiłem odwiedzać, a mianowicie pałacyk w jednej wsi nieopodal Międzychodu……..to było w Gorzyniu chyba. Obecni byli tam niektórzy moi znajomi z tamtych lat, z którymi w większości kontakt się urwał . Przeczytaj całość »
Jak zwykle mając w swoim zwyczaju zaraz po przyjściu do domu odsłuchałem automatyczną sekretarkę. Kinga pojechała do siebie do domu. Z trzy godziny temu odprowadziłem ją na PKS . Tak więc uruchomiwszy wspomnianą automatyczną sekretarkę usłyszałem głos Krzysztofa. Chciał, abym wpadł w najbliższym czasie do salonu Peugeota, w którym pracuje . Czego on ode mnie chce – pomyślałem. Nie wykluczone, że chce ze mną pogadać o tych szybach klejonych o których wcześniej napomknąłem ciotce i wujowi. Zaczął się urlop więc do początku stycznia mam urlop . Nic nie stało na przeszkodzie, żebym nie pojawił się u niego następnego dnia. Siedziałem jeszcze chwilę na forum budowlanym po czym położyłem się spać. Następnego dnia wstałem nieco wcześniej i przejechałem się do wspomnianego salonu. Krzysztof wydawał się być zadowolony . Moją uwagę przykuły oczywiście różne modele Peugeota. Coś niesamowitego. Krzysztof nie bawił się w owijanie w bawełnę. Od razu przeszedł do rzeczy . Spojrzał się na szyby w pomieszczeniu i spytał mi się jakich mogłoby się użyć, ażeby skutecznie uchronić towar przed kradzieżą. Przeczytaj całość »
Sprawa z Krzychem nieco mną wstrząsnęła . O ile jeszcze całkiem niedawno wydawać się to mogło całkowitą tajemnicą zostało już praktycznie rozwiązane. Okazało się, że podpadł miejscowym blokersom….w jakiś sposób. Wszyscy sprawcy zostali już zatrzymani. Wniesiona zostanie sprawa do sądu. Doigrali się . Co ciekawsze sprawcy są w wieku od 16 do 20 lat. Co się dzieje na tym świecie. Ważne, że wszystko zostało już wyjaśnione . Krzysztof wykorzysta szyby ze szkła klejonego. Właśnie takie zdarzenia otwierają nam najczęściej oczy na niektóre rzeczy, które nam wcześniej umykają, na które nie zwracamy na ogół większej uwagi. Tak też jest ze szkłem klejonym . Posiadałem co prawda jakieś podstawowe informację na ten temat, ale stwierdziłem, że to za mało . Szukałem więc gorliwie jakichkolwiek informacji na ten temat. Moje poszukiwania nie poszły na marne. Tak jak dobrze wiemy za szkło klejone zwykło się uważać pakiet obejmujący dwie lub więcej tafli szkła połączonych ze sobą folią bądź specjalną żywica. To akurat wiedziałem. Nie stanowiło to nowości. Dowiedziałem się o istnieniu osobnej grupy szkła – szkła klejonego – ognioodpornego . Tak więc dobrze wiedzieć czy powinno się charakteryzować szkło stosowane do produkcji szkła klejonego. Tego szczerze nie wiedziałem. Przeczytaj całość »
Po dziewiczym wpisie na forum czułem się spełniony. Być może komuś ta wiedza się przyda. Być może ktoś zastanawia się właśnie w tej chwili nad tym jakie drzwi wykorzystać . Wiadomości na takich forach myślę umieszczane są nie bez powodu, także myślę, że istnieje duża szansa, że ktoś skorzysta z nich przy kupnie drzwi. Może ja sam czegoś sensownego się dowiem. Czekałem więc z cierpliwością na odzew. Po dniu odezwał się ktoś na mojego posta. Moja wiedza na ten temat spotkała się z pełną akceptacją. Czułem się spełniony . Oczywiście nikt nawet nie zakwestionował mojego zdania na ten temat . Oczywiście wiele osób zaczęło ze mną pisać na temat drzwi w ogóle. To była całkiem miła wymiana zdań. Spodobało mi się to. Spędziłem przy komputerze dość dużo czasu. W końcu ktoś wyjechał z tematem bezpieczeństwa takich drzwi. Oczywiście pojawiły się propozycje wykorzystania konkretnych rodzajów okuć, szyldów i zamków. W końcu przypomniałem sobie, że i ja mam coś do powiedzenia . Wspomniałem wiec czym prędzej o drzwiach ze szkła klejonego. Przeczytaj całość »
Moja fascynacja drzwiami sięga zenitu. Chęć pogłębiania wiedzy w tym zakresie popchnęła mnie znów nieco dalej. Wcale nie tak dawno zacząłem się interesować materiałem, z którego robi się drzwi szklane najczęściej . Mowa oczywiście o szkle hartowanym. Po godzinach pracy w ramach relaksu udałem się ze znajomymi na jakiś film do kina. Niefortunnie wyszło na to, że było to średnie kino akcji ze schematyczną fabułą i przewidywalnym zachowaniem bohaterów . Film był tak denny, że nic dziwnego, że tytuł gdzieś mi umknął. W filmie pojawiła się jednak projekcja, która pobudziła moją ciekawość co do drzwi szklanych. Pewne bandziory rozpoczęły strzelaninę i jeden strzelał w szkło. Oczywiście nie przebił go, zaś cechą charakterystyczną tego szkła było pojawienie się splotu promieniście rozchodzących pęknięć. Było to szkło kuloodporne zaliczane do szkieł klejonych . Momentalnie nad moją głową pojawiła się żaróweczka, dosłownie jak pomysłowemu Dobromirowi. Mimo zmęczenia, które wieczorem mną owładnęło postanowiłem coś z tym zrobić. Intensywnie szukałem w Internecie…..poruszałem się po różnych forach, czytałem różne artykuły, zaś nazajutrz przewertowałem starsze wydanie muratora. Przeczytaj całość »