Ledwo widać z daleka jutrzenkę świąt a tu goście już dają o sobie znać. Zadzwonili do mnie wujek i ciotka.  Powiedzieli, że jadą do mojego brata, no i wpadną po drodze do mnie .  Tak więc następnego dnia złożyli mi wizytę . Nie widziałem ich od dwóch lat. Praktycznie w ogóle się nie zmienili. Wujek Wiesław mimo poważnego wieku nie obciął swoich długich siwych włosów.  Opowiedziałem więc im co u mnie tam ciekawego się dzieje . Zauważyłem jednak jedną niepokojącą rzecz .  Ciotka wydawała się być bardzo zmartwiona czymś .  Zapytałem się więc czy wiedzie się im dobrze, czy coś się stało. Ciotka nie była w stanie wykrztusić ani słowa, lecz wuja wyjawił przyczynę tego napięcia i celu przedświątecznego przyjazdu do mnie i do Krzysztofa.  Otóż parę dni temu ktoś włamał się wybijając szybę w drzwiach u niego w domu . Z tego co Krzysztof twierdzi z domu nic nie wyniesiono. Ślady włamania były widoczne gołym okiem jakby spojrzeć na wybite okno, ale nic z domu nie wyniesiono. Dziwne. Krzysztof chce się jakoś zabezpieczyć kupując drzwi  i  okna antywłamaniowe. Przeczytaj całość »